Inauguracja Koalicji Polskiej w miejscowości Piątek (łódzkie).

20/07/2019

Szef ludowców odwiedził w sobotę 20 lipca miejscowość Piątek (łódzkie), w geometrycznym środku Polski, gdzie PSL zainaugurował projekt Koalicji Polskiej.

W swoim wystąpieniu podkreślał, że Koalicja Polska chce czerpać z tradycji, wartości, historii i kultury. - To jest nasza historia i nasza tradycja; przyszłości nie ma bez świadomości przeszłości, bez pamięci i tożsamości - zaznaczył.

Jak mówił szef partii Władysław Kosiniak-Kamysz, ludowcy chcą iść wspólnie, "żeby budować mosty porozumienia, a nie stawiać mury nienawiści". - Idziemy po to, żeby budować mosty porozumienia między Polakami, zjednoczyć Polskę, przywrócić braterstwo, zbudować wspólnotę - dodał.

- Podjęliśmy tę decyzję, bo wsłuchaliśmy się w głos ludu, w głos tych wszystkich, którzy przez ostatnie tygodnie mówili jasno i wyraźnie: idźcie swoją drogą, bądźcie odważni, miejcie wyzwanie i swoje cele, macie swoją tradycję, historię i wartości; macie też nowoczesność - podkreślił lider PSL.

"Nie będziemy się ścigać z populistami" 

- Idziemy po to wspólnie, żeby budować mosty porozumienia a nie stawiać mury nienawiści. Idziemy po to, żeby budować mosty porozumienia między Polakami, zjednoczyć Polskę, przywrócić braterstwo, zbudować wspólnotę, to jest naczelne nasze przesłanie - zapowiedział Kosiniak-Kamysz.

- Nie będziemy się licytować na "piątki" czy "szóstki". Nie będziemy się ścigać z populistami - mówił szef ludowców, nawiązując do obietnic wyborczych PO i PiS.

Zjednoczyć Polskę, przywrócić braterstwo, zbudować wspólnotę. To nasze naczelne przesłanie.

- Idziemy po to wspólnie, żeby budować mosty porozumienia, a nie stawać mury nienawiści. Idziemy po to żeby budować mosty porozumienia między Polakami. Zjednoczyć Polskę, przywrócić braterstwo, zbudować wspólnotę. To naczelne nasze przesłanie. Idziemy po to, żeby pani Helena, emerytka miała emeryturę bez podatku, żeby nie odchodziła od okienka w aptece ze łzami w oczach, bo znów nie było ją stać wykupić wszystkich leków. Idziemy po to, żeby Ania, która prowadzi warzywniak, nie musiała się każdego dnia martwić czy zapłaci ZUS za siebie i swoich pracowników. ZUS, który z roku na rok jest coraz wyższy, a ona może tej działalności, swojego małego sklepiku, po prostu nie utrzymać. Ona nie oczekuje od państwa jałmużny. Nie oczekuje jakichś zasiłków czy wsparcia. Ona nie chce żeby jej ktokolwiek przeszkadzał. Ona chce żeby państwo w podatkach i składkach nie zabierało owoców jej ciężkiej pracy. Ona chce po prostu normalnie i godnie żyć. Idziemy po to, żeby Bogdan, który przejął gospodarstwo po swoich rodzicach, swoją ojcowiznę, mógł na niej gospodarować. Być dumnym gospodarzem, który otwiera się na świat, na nowe technologie, ale pamięta i szanuje tę ziemię, polską ziemię, swoją ziemię. I żeby mógł z tej ziemi po prostu wyżyć. Ze swojej ciężkiej pracy, ale też bezpieczeństwa, które w tym wypadku musi mu dać państwo. Idziemy z rodzinami po to, żeby Zosia, Ola, Stasiek, nasze dzieci mogły oddychać pełną piersią. Żyć w zielonej, czystej Polsce, Kraju, który jest naszym marzeniem, żeby ta Polska, którą zostawimy naszym dzieciom, po prostu była lepsza - stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w miejscowości Piątek.

Polacy zasługują na zieloną przyszłość.

- Polacy zasługują na lepszą przyszłość. Polacy zasługują na zieloną przyszłość i to jest nasze przesłane. Przesłanie tej kampanii, tego spotkania, tego co robimy. Polacy zasługują na zieloną przyszłość, bo w tym zawiera się bezpieczeństwo, przyjaźń, sympatia, wszystko co jest w naszym sercu. Szacunek do drugiego człowieka, szukanie porozumienia, budowanie prawdziwego centrum, które jest dla wszystkich, nie dla wybranych. Nie wojny polsko-polskiej, nie wojny prawicy z lewicą. Tylko normalnego, racjonalnego, przyjemnego, dobrego centrum. Polacy zasługują na zieloną przyszłość - stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w miejscowości Piątek.

- Po to [jestem w polityce], żeby zmieniać kraj na lepsze, żeby zostawić dla Zosi, dla naszych dzieci kraj lepszy niż ten, który zastaliśmy. Polskę lepszą, dostatniejszą, szanującą każdego człowieka. Polskę, w której się będzie każdy dobrze czuł. Żeby Zosia nie musiała jeździć po świecie i szukać drugiej Polski - stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w miejscowości Piątek.

- Zosiu, córeczko kochanie, obiecuję ci, że zrobię wszystko, że każdego dnia będę gryzł trawę, drapał kamienie, żeby zmienić oblicze Polski, zmienić Polskę na lepszą. Żeby to był twój dom na całe życie - dodał prezes PSL. 

- Przyszłość zaczyna się dziś. Nie jutro. I o tym pamiętajmy. I z tą wielką wiarą, nadzieją i siłą, że wszystko zależy od nas. Ruszamy w Polskę. Do rodaków, do zjednoczenia ojczyzny, do zbudowania mostów porozumienia. Do zwycięstwa - przekonywał Władysław Kosiniak-Kamysz w miejscowości Piątek.

Zobacz przemówienie Prezesa PSL Władysława Kosiniak - Kamysza.

Opracował: Paweł Głuszczyk 

zdjęcia: Grzegorz Michałowski, 

źródło

www.300polityka.plwww.polskieradio24.plwww.dorzeczy.plwww.wiadomosci.onet.pl